Życiorys. Strona 2.
Początek życia.
       
                                                     
                         
       

Urodziłem się cztery lata przed Drugą Wojną Światową w Poznaniu.


Pomyśl: cztery lata przed wojną, ktorej już większość
internautów nie tylko nie pamięta bo urodzili się dużo pózniej,
ale nawet nie wyobraża sobie, że taka w ogóle mogła być !
Ale póki co to urodziłem się w normalnym kraju,
w normalnym mieście, w normalnej rodzinie,
naukowców. Zarówno Mama jak i Tato byli pracownikami
naukowymi Uniwersytetu Poznańskiego. A ja
szybko dorastałem i jak później mówili rodzice
wszystko mnie ogromnie interesowało.

   
To ja ! Miałem wtedy 5 miesięcy.
( marzec 1936 r. Poznań)
   
     
 
Pewnego dnia (jak miałem dwa lub trzy lata) dostawiłem
sobie krzesło do balustrady na balkonie ( I piętro) naszego
mieszkania i zacząłem wchodzić na balustradę tegoż balkonu.
Wtedy to dostrzegła Mama z głębi pokoju. Podobno na moment
zamarła, ale jednak nie straciła "zimnej krwi" i nie krzyknąwszy
cicho podbiegła do mnie z tyłu i w ostatniej chwili chwyciła
mnie ! Od tamtego pamiętnego zdarzenia mówiło się w domu,
że jestem pod specjalną opieką boską i nic złego mi się nie
przytrafi. Poniekąt to może jest w tym jakaś prawda ponieważ
miałem w życiu wiele niebezbiecznych zdarzeń a jednak do dziś żyję !
 
                 
Rodzice na paznańskich ulicach - rok przed moimi narodzinami.  

Dodać tu muszę, że Mama do tej opowieści dodawała jeszcze i to, że przez dłuższy czas nie mogła zajść w ciążę. Szukała ratunku u wielu lekarzy bezskutecznie. Aż pewnego dnia postanowiła "wezwać na pomoc" Boga. W tym celu pojechała do Wilna (wtedy jeszcze polskiego) i tam modliła się przed cudownym obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej. Po powrocie do Poznania (gdzie wtedy mieszkali rodzice) zaszła w ciążę i tak to dla mnie się zaczęło !

   
"Prowadzę" swój pierwszy "pojazd".
kwiecień 1937 r. Poznań, Park Wilsona.
(miałem wtedy 1,5 roku)
 
                             
           
Pierwsze cztery lata mojego życia to cztery lata szczęśliwości
w otoczeniu drogich i kochających rodziców i dziadków
i w pełnym dobrobycie.
Ale oczywiście nie mogło to trwać długo !
Bo to było w Polsce !
Tu jak dotąd lata spokojne i szczęśliwe twały rzadko.
   
                             
 
 
Przyszedł WRZESIEŃ 1939 roku !
         
 
cd >>>
               
HOME           Dzień dzisiejszy(fotografie)   Książka Gości Poczta   Strona poprzednia   Strona następna